Idziemy na całość, drogie Panie, na całość
Dość często zapokojenie potrzeby orgazmu na własną rękę przychodzi kobietom łatwo i bez kompleksów … ale kiedy idzie o pójście na całość z partnerem, to już inna para kaloszy. Dla niektórych pań to kwestia wstydliwości, niechęci oddania się intymnym grom przy jakimkolwiek świetle, chociażby świec, niekiedy nasze kompleksy powodują, że nie akceptujemy własnej nagości i obawiamy się spojrzenia drugiej osoby, (a przecież dawno już zostało udowodnione : podniecony i zakochany facet nie zwraca uwagi na takie szczegóły).
Bo sęk w tym, że aby znaleźć przyjemność w seksie musimy odrzucić wszelkie tamy, które skleciliśmy dorastając (poczynając od czasów dziecięcych popędów seksualnych), czyli : pruderyjność, wstyd, obrzydzenie.
Łatwiej powiedzieć niż zrobić (każdy musi znaleźć własną drogę).
Najnowsze wyniki badań przeprowadzonych dzięki technologii obrazu medycznego popularnie zwanej Pet-Scan dowodzą, że ludzki mózg wyposażony jest w potężny hamulec umiejscowiony w płacie czołowym mózgu. Należy go całkowiście puścić, aby dotrzeć do szczytu przyjemności… Krótko mówiąc, w łóżku kobieta ma prawo zapomnieć, że jest piękna, grzeczna, czyściutka, dumna, rozsądna itp.
Kobieta, której trudno się wyluzować powinna zastanowić się nad własnym wyobrażeniem jakie ma o sobie, nad tym, co jest godne kobiety kochającej się, a głównie nad tym, co chciałaby dać partnerowi. Nie zapominajmy, że przyjemności podczas miłości fizycznej doznajemy nie tylko (lub nie zawsze) dając, ale także umiejąc z niej czerpać.
Twoja opinia