Czyżby koniec dominacji misjonarza?

Niekiedy chciałoby się posmakować czegoś nowego, ale brak nam pomysłów. Jeżeli mycie okien, szydełkowanie i puzzle nie wchodzą w grę, zastosujmy Kamasheetra. Proste a cieszy…
Kiedy opuszcza nas wena w łóżku, zdajmy się na prześcieradło. Za jedyne 25 dolarów, fikuśna pościel Kamasheetra zamienia kretyńską zabawę Twister - perwersyjnie rekalmowaną jako ludyczne ćwiczenie na równowagę, rytm i spostrzegawczość, która w najlepszym przypadku kończyła się podbitym okiem lub wykręconym stawem biodrowym - w sympatyczną gierkę rozgrzewająco-rozluźniającą w łóżku dla dwojga. Zasady są proste, kładziemy odpowiednią część ciała na odpowiadający jej rysunek i numerek. Na pierwszy rzut oka prześcieradło proponuje dziewięć pozycji. Oczywiście to tylko początek, zasady gry nie regulują jej końca.
“kretyńską zabawę Twister” heh, jesteśmy miłośnikami tej gry i odkąd gramy (a gramy kilka lat) nie przytrafiło nam się żadne skręcenie. Nie jest to zabawa kretyńska - może po prostu nie umiecie w to grać, polecam w takim wypadku jakiś aerobik
Wasza Kamasheetra to nic innego jak po prostu plagiat - od długiego czasu wykorzystujemy ją jako grę wstępną i się sprawdza, wszelkie dodatki będące w Waszym Kamashicie następują naturalnie podczas gry w Twistera jako naturalna reakcja łańcuchowa. To już zależy od pary jakie reguły ustali. Osobiście kupilbym znajomym w prezencie twistera…. no chyba, ze Wasz produkt jest tanszy, w co watpie.