Zdrowa cera w samym środku zimy
Dobra higiena życia, drobne zabiegi i odpowiedni makijaż pozwolą nam zachować zdrową i promieniujacą cerę zimą…
Nie lekceważmy demakijażu: zapewni nam lekkość i świeżość
Rano skóra może stracić na swojej świetlistości, nie bójmy się więc małej stymulacji. Mydełko, żel, mleczko lub oliwka, dla wszystkich według upodobań… Wystarczy niewielka ilość kosmetyku nałożona na wilgotną twarz. Masujemy palcami bez skrobania czy drapania, aż pojawi się lekka warstwa pianki. Spłukujemy chłodną wodą. W ten sposób pozbywamy się wszelkich zanieczyszczeń, skóra nabiera różowego koloru, zwężają sie pory i pojawia się przyjemne odczucie świeżości.
Rady, które doskonale znamy : wieczorem nie odmawiajmy sobie gładkości łagodnego kremu do demakijażu.
Za pan brat z gomażem i maseczką: czystość i blask
Martwe komórki naskórka gaszą światło naszej skóry i nadają jej szary odcień. Gomaż lub pilling pozwolą nam przyspieszyć proces odnawiania się skóry. Oczyszczą ją łagodnie aczkolwiek głęboko. Rozświetlą i przywrócą delikatność. Skóra nabiera naturalnego koloru różowych odcieni i natychiast czuje się lepiej.
Maseczki porównamy do oddziału szybkiej interwencji. Odżywiają skórę w sposób natychmiastowy jednocześnie ją wygłądzając, oczyszczając, przywracając światło i elastyczność.
Chrońmy skórę przed niesprzyjającymi klimatami
Zimą skóra czrwienieje, łatwo się podrażnia, szczypie. Musi przystosować się do nagłych zmian temperatury (przegrzane pomieszczenia i przeszywające zimno ulicy). Praca gruczołów łojowych jest osłabiona i cieniutka warstewka ochronna skóry nie jest już tak solidna. Bez wody i tłuszczu skóra matowieje i jest szorstka . Jeśli chcemy zachować gładkość, delikatność i blask, wybierajmy aksamitne kremy “pułapki na wodę” o zwiększonej zdolności nawilżania pomagając skórze zachować odpowiedni dla niej poziom wilgotności.
Precz z czerwonymi plamami!
Dla cery delikatnej zima staje się koszmarem czerwonych plam i innych równie widowiskowych reakcji na zimno. Cudów nie ma tak na prawdę, ale możemy nieprzyjemne symptomy załagodzić odpowiednimi zabiegami. Korektor o zielonkawym odcieniu położony pod podkładem jest dobrym środkiem kamuflującym, a jeśli eksperymentowanie makijażem nie należy do naszych ulubionych zabaw, to zastosujmy w miejscu o nieporządanych efektach wizualnych podkład o odcieniu jaśniejszym niż ten położony na całej twarzy.
Wiecie co?? Kupiłem sobie jakieś tam mleczko, tonik i coś jakby zel
DZIAłA!! Moja skora była lekko poszarzała;/ Ale teraz jest OK taki “zabieg twarzy”
stosuje codziennie…POZDRAWIAM